Kiedy zmagam się z bliznami po trądziku, zawsze zastanawiam się, czy mikroigłowanie to rzeczywiście skuteczna metoda. Słyszałem różne opinie na ten temat – niektórzy twierdzą, że to prawdziwy przełom, inni zaś są sceptyczni i uważają, że efekty nie są warte zachodu. Osobiście miałem kilka zabiegów i zauważyłem niewielką poprawę, ale czy to wystarczy, by polecać tę metodę innym? Może ktoś z was ma bardziej intensywne doświadczenia z mikroigłowaniem i chciałby się nimi podzielić? Ciekawi mnie, czy są jakieś konkretne różnice w efektach w zależności od rodzaju skóry, a także jak długo utrzymują się rezultaty.