Nie wiem, czy tylko ja mam wrażenie, że rynek suplementów diety dla sportowców to jeden wielki przekręt. Co chwilę pojawiają się nowe „cudowne” specyfiki, które obiecują poprawę wydolności, przyspieszenie regeneracji czy zwiększenie masy mięśniowej. Próbowałem już wielu z nich, ale w większości przypadków kończyło się to tylko na pustych obietnicach i pustym portfelu. Chciałbym usłyszeć wasze doświadczenia i opinie na ten temat – czy są jakieś suplementy, które faktycznie przyniosły wam rezultaty? Jakie składniki powinny być w nich zawarte, a których należy unikać? Może są jakieś konkretne marki, które polecacie?